Industria Kielce oblała próbę generalną - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce oblała próbę generalną

Przeczytaj także

W finale towarzyskiego ICT Cantabria Infinita w Santander, Industria Kielce przegrała z One Veszprem 28:36. W przyszłą sobotę podopieczni Krzysztofa Lijewskiego zagrają o Superpuchar Polski z Orlenem Wisłą Płock w łódzkiej Atlas Arenie. 

Dla Industrii Kielce był to trzeci mecz w Hiszpanii. W fazie grupowej odniosła bezproblemowe zwycięstwa z francuskim PAUC Handball 42:29 i hiszpańskim Blendio BM Sinfin 39:25. W finale poprzeczka powędrowała mocno w górę, bo na ich drodze stanął inny europejski gigant z Veszprem.

Spotkanie na środku rozpoczął Piotr Jędraczyk, a po jego bokach Aleks Vlah i Julien Bos. Pierwsze trzy próby Kielczan zatrzymał Mikael Appelgren. Veszprem rozpoczęło od prowadzenia 2:0. W końcu na listę strzelców wpisał się Arciom Karaliok. W piątej minucie pierwszą interwencję zanotował Adam Morawski. Skuteczniejszy był jednak golkiper rywali, który zatrzymywał sytuacje sam na sam. W dziewiątej minucie jego drużyna prowadziła 5:3.

Kielczanie czasami grali na dwa koła. Nie musieli wtedy robić żadnej zmiany atak-obrona. W ofensywie sporo widział Julien Bos. W 14. minucie wypatrzył na szóstym metrze Theo Monara i było 7:7. Veszprem, jeśli rzucało, to przede wszystkim z czystych pozycji.

W 18. minucie mistrzowie Polski wyłuskali piłkę w obronie. Piotr Jędraszczyk posłał długie podanie do Luki Klaricy, który trafił na 11:10. W kieleckiej bramce pojawił się Dejan Milosavljev. Szybko zatrzymał rzut Bence Imre ze skrzydła.

Później One Veszprem złapało lepszy rytm w obronie. To przełożyło się na wynik. W 27. minucie mistrz Węgier prowadził 17:13. Krzysztof Lijewski poprosił o przerwę. Po niej błąd popełnił Faruk Yusuf, a kontrę na gola zamienił Hugo Descat. Niemoc strzelecką Kielczan przerwał Aleks Vlah. Podopieczni Xaviera Pascuala schodzili na przerwę przy wyniku 20:15.

Na początku drugiej części wynik podwyższył Nedim Remili. Za chwilę karnego Dylana Nahiego zatrzymał Emil Nielsen. Na plus siedem Veszprem wyprowadził Ahmed Hesham.

Kielczanie mieli problemy w ataku. Gubili piłki lub byli nieskuteczni. W 38. minucie mistrz Węgier prowadził już 25:16. „Żółto-biało-niebiescy” stracili też Piotra Jędraszczyka, który mocno odczuł skutki zderzenia z Luką Cindriciem.

One Veszprem utrzymywało swoją przewagę. Miało pełną kontrolę. Swoje w bramce dalej robił Emil Nielsen. Kielczanie mogli tylko skupiać się na pojedynczych, dobrych akcjach. W 47. minucie drużyna z Węgier prowadziła już 30:21.

Podopieczni Xaviera Pascuala nie wypuścili swojej przewagi i cieszyli się z wygranej w Santander. W przyszłą sobotę Industria Kielce rozpocznie sezon 2026/27 od starcia o Superpuchar Polski w Łodzi.

POMECZOWY KOMENTARZ KRZYSZTOFA LIJEWSKIEGO: Rywale okazali się zdecydowani lepsi. Bardzo dobrze wykorzystywali kontrataki. Zdobyli dużo bramek z tego elementu gry. Mogliśmy zacząć lepiej, bo mieliśmy sytuacje rzutowe. Nie trafialiśmy, co nas irytowało. Wydaje mi się, że pierwszy kwadrans zagraliśmy na dobrym poziomie. Poźniej nie wyglądało tak kolorowo. Po zmianach, nastąpił przestój w ataku. Rywale zaliczyli pięć trafień z rzędu, czym ustawili spotkanie. Szkoda. Było kilka fajnych rzeczy; było kilka, które nam się nie podobały. Mamy duży materiał do analizy. To cenna lekcja, szczególnie dla tych nowych zawodników, którzy zaczynają grać na najwyższym poziomie. Tylko takie mecze mogą dać im doświadczenie. Musimy patrzeć pozytywnie. Teraz czas na odpoczynek i powrót do domu, a następnie rozpocząć przygotowania do Superpucharu.

Industria Kielce – One Veszprem 28:36 (20:15)

Kielce: Milosavljev, Morawski, Kaleta – Nahi 1, Jarosiewicz 3, Latosiński, Rabczyński 3, Vlah 6, Jędraszczyk, Bos 3, Klarica 1, Yusuf 2, Kounkoud 1, Karaliok 5, Monar 2

Przeczytaj także