Podczas letnich przygotowań Korona Kielce pracuje nad zmianą ustawienia. W sparingach solidnie wyglądają w obronie, ale do znacznej poprawy pozostaje gra pod bramką rywali. – Mamy nowe schematy, zachowania, więc wszystko musi się zazębić – mówi Wiktor Długosz, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Korona strzeliła w sparingach cztery gole. Wszystkie w pierwszym spotkaniu ze słowackim MFK Zemplin Michalovce. Następnie zanotowała bezbramkowe remisy z Omonią Nikozja i Stalą Rzeszów. Mistrz Cypru dysponuje dużą jakością, ale Kielczanie mieli swoje szansę. Z pierwszoligowcem czystych okazji było jednak jak na lekarstwo. Tych najlepszych, w drugiej połowie, nie wykorzystał Mariusz Stępiński.
W ostatnich miesiącach drużyna Jacka Zielińskiego grała w ustawieniu 3-4-3 – z typowymi wahadłami. W trzech sparingach „żółto-czerwoni” przeszli na bardziej ofensywne 4-3-3. Szczególnie imponująco wygląda druga linia, w której mogą grać Patrik Hellebrand, Tamar Svetlin, Martin Remacle, Kamil Jakubczyk, Simon Gustafson i Nono. – Lepiej prezentujemy się w defensywie. W dalszym ciągu musimy pracować nad finalizacją, grą w trzeciej tercji i stwarzaniem okazji. Oczywiście, cały czas jest to doskonalone, ale efekty przychodzą powoli – mówi Jacek Zieliński, trener kieleckiej drużyny.
Pewniakami do gry w ofensywnej trójce na start sezonu wydają się Wiktor Długosz i Dawid Błanik na skrzydłach oraz Mariusz Stępiński na dziewiątce. Klub pracuje nad sprowadzeniem jeszcze jednego jakościowego gracza do ofensywy. Na dopięcie tego transferu potrzeba będzie jeszcze kilka dni.
Jak przyznają zawodnicy, do startu ligi, poczynania ofensywne powinny wyglądać lepiej. – Mamy nowe schematy, zachowania, więc wszystko musi się zazębić. Jesteśmy za mało skuteczni pod bramką przeciwnika. Musimy dopracować ten element. Mamy mało czasu, ale nad wszystkim pracujemy. Brakuje nam tej wisienki na torcie – wyjaśnia Wiktor Długosz.
– Podczas obozu wykonaliśmy kawał dobrej pracy, wypracowaliśmy nowe schematy i przyswoiliśmy wiele nowych informacji. Cieszy nas trzecie z rzędu spotkanie kontrolne z czystym kontem. Coraz lepiej kreujemy sytuacje i wchodzimy w pole karne. Teraz musimy tylko skuteczniej zamieniać je na bramki – tłumaczy Marcel Pięczek, lewy obrońca „żółto-czerwonych”.
W piątek, w ostatnim przedsezonowym sparingu, Korona zagra na Exbud Arenie z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (godz. 15). Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy zainauguruje w sobotę, 24 lipca w Białymstoku.
fot. Paula Duda








