Korona Kielce nie przestaje zadziwiać na rynku transferowym. Łukasz Maciejczyk ponownie zdecydował się mocniej sięgnąć do portfela i sprowadził Kamila Jakubczyka z Arki Gdynia. 21-letnim pomocnikiem interesowało się kilka innych klubów.
Korona przeprowadziła już jeden, bardzo mocny transfer do środka. Za rekordowe dla siebie 1,7 miliona euro ściągnęła Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze.
„Żółto-czerwoni” od kilku miesięcy bacznie monitorowali sytuację Kamila Jakubczyka – jednego z najlepszych zawodników młodego pokolenia. Chcieli go sprowadzić już zimą, po jego solidnych występach w Arce Gdynia. Wówczas walcząca o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie drużyna znad morza nie zakładała transferu swojego najlepszego piłkarza.
Arka finalnie spadła, ale 21-latek zanotował solidny sezon. Zagrał w 33 meczach, w których zanotował trzy bramki i asystę. Latem stało się pewne, że młody piłkarz opuści drużynę. W ostatnich tygodniach najwięcej mówiło się o potencjalnych przenosinach do Widzewa Łódź, a później Jagiellonii Białystok. Do niczego nie doszło. W ostatnich dniach do rozmów z nim, jego otoczeniem i klubem z Gdyni wróciła Korona. Strony osiągnęły porozumienie i Kamil Jakubczyk złożył podpis pod czteroletnim kontraktem.
Kamil Jakubczyk jest wychowankiem Pogoni Szczecin. Był wyróżniającą się postacią drużyn juniorskich, ale nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole. Grał tylko w trzecioligowych rezerwach. Latem 2024 roku trafił do Arki, której pomógł w wywalczeniu awansu.
21-latek grał w Gdyni w środku pola. Według naszych informacji, w Koronie będzie rozpatrywany również jako „dziesiątka”.
fot. Arka Gdynia







