Morawski: Chodzi o to, aby w niuansach być lepszym od przeciwnika - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Morawski: Chodzi o to, aby w niuansach być lepszym od przeciwnika

Przeczytaj także

Adam Morawski był najlepszym zawodnikiem ostatniej ligowej „Świętej Wojny”. Podczas zbliżającego się Final4 Pucharu Polski w Kaliszu, zapewne kluczem do sukcesu również będzie postawa bramkarzy. W sobotnim półfinale Industria Kiece zagra z Orlenem Wisłą Płock. – Po naszych meczach w Lidze Mistrzów, na pewno determinacja będzie jeszcze większa – mówi golkiper „żółto-biało-niebieskich”.

Kluby z Kielc i Płocka pożegnały się z Ligą Mistrzów w 1/8 finału. Bliżej awansu byli gracze Tałanta Dujszebajewa, jednak fatalnie rozegrali końcówkę rewanżowego starcia z OTP Bank-Pickiem Szeged. – Przełknęliśmy gorzką pigułkę, bo apetyt na awans do ćwierćfinału był ogromny. Niestety, nie udało się, ale mamy jeszcze sporo do osiągnięcia. Teraz puchar, a w perspektywie walka o mistrzostwo. Wierzę głęboko w to, że wyciągniemy lekcję z ostatnich spotkań. Dla naszego przeciwnika też nie jest to łatwy okres, bo oni ambicjonalnie starali się, aby być wyżej. Musimy myśleć tylko o sobie. Wierzę, że podniesiemy się i wygramy z Płockiem, a potem w finale. Krok po kroku. Ciężko trenujemy, aby tak się stało – wyjaśnia Adam Morawski.

Rywalizacja na krajowym podwórku zdeterminuje ocenę sezonu dla obu stron. Na jego początku kielczanie wywalczyli Superpuchar. – Na pewno determinacja jeszcze będzie większa.Puchar chce odebrać puchar, my go bronimy. W lidze będzie odwrotnie. To daje dodatkowy smaczek. Nie tylko dla zespołów, ale również dla wszystkich kibiców. Jestem podekscytowany, tym co nas czeka. Czekam ze zniecierpliwieniem na sobotę. Po to trenuje się przez cały sezon, aby na przełomie kwietnia i maja być w piku formy – podkreśla bramkarz kieleckiego zespołu.

Ostatnia, marcowa „Święta Wojna” zakończyła się rzutami karnymi. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa, mimo ograniczonej kadry, mieli dużą szansą na wygraną w regulaminowym czasie. To spotkanie miało jednak zupełnie inną

– To będzie całkiem innym mecz od tego w Płocku. Nas będzie więcej. Mam nadzieję, że będziemy w szerszym składzie. Na pewno będziemy przygotowani. Gramy bardzo często przeciwko sobie. Śledzimy również mecze w Lidze Mistrzów. Doskonale znamy swoje lepsze i słabsze strony. Chodzi o to, aby w niuansach być lepszym od przeciwnika – mówi Adam Morawski, który podkreśla, że najważniejsze będzie skupienie się na sobie.

– Zawsze patrzę w ten sposób. Trener również wprowadza nam taką filozofię. Rywalem mają podobnie. Wiemy, jaki mamy potencjał. Każdy z zawodników daje ogromną jakość. Nie ważne, kto zagra, da z siebie wszystko. Przepis o dwóch Polakach ogranicza pewne ustawienia, ale to kwestia trenerów, którzy zdążyli się już do tego przyzwyczaić.

Sobotni mecz Industria Kielce – Orlen Wisła Płock w Kaliszu rozpocznie się o godz. 15.30. W drugim półfinale Netland MKS Kalisz zagra z PGE Wybrzeżem Gdańsk.

Przeczytaj także