Pewny triumf w Kaliszu. Industria Kielce z okazałą przewagą przed rewanżem - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Pewny triumf w Kaliszu. Industria Kielce z okazałą przewagą przed rewanżem

Przeczytaj także

Industria Kielce zrobiła pewny krok w stronę strefy medalowej Orlen Superligi. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym pokonała na wyjeździe Netland MKS Kalisz 37:21.

Do Kalisza nie pojechał chory Tałant Dujszebajew, którego zastąpił Krzysztof Lijewski. Z powodu drobnych urazów zabrakło również Alexa Dujszebajewa (staw skokowy) i Piotra Jędraszczyka (plecy). Wolne w rotacji dostał Bekir Cordalija.

Spotkanie od dobrej interwencji zaczął Adam Morawski, który zatrzymał rzut z koła. Z karnego wynik otworzył Piotr Jarosiewicz. Kielczanie szybko narzucili swoje warunki. W piątej minucie prowadzili 4:1, a po dziewięciu 8:2.

W bramce dobrze spisywał się Adam Morawski. W ataku brylował Szymon Sićko. Po kwadransie lewy rozgrywający miał na koncie cztery gole, a Industria Kielce prowadziła 10:5.

Po zmianach gra gości dalej wyglądała dobrze. W atak odpowiednio wprowadzał się Michał Olejniczak. W 19. minucie zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Lijewskiego prowadzili 13:6. Kaliszanie rzucili kolejne dwie bramki, a w kolejnej akcji, granej jeszcze w przewadze, Rafał Kuptel wziął czas. Obroną zatrzymał ją Adam Morawski.

Kielczanie zacięli się jednak w ofensywie. Nie wykorzystywali sytuacji rzutowych. Dystans do minus czterech zmniejszył Joel Ribeiro. Dziesięciominutowy okres bez gola przerwał Benoit Kounkoud. W 27. minucie w bramce na karnego pojawił się Klemen Ferlin. Słoweniec zatrzymał Jakuba Morynia.

Tuż przed przerwą kielczanie przeprowadzili bardzo ładną akcję, zakończoną golem Theo Monara. Rzutem z 15 metrów odpowiedział Matija Starcević. Piłka wykonała kozioł przed Adamem Morawskim i do przerwy Industria Kielce prowadziła 17:12.

Po wznowieniu „żółto-biało-niebiescy” znów mieli problemy ze skutecznością. Między słupki gospodarzy solidnie wszedł Krzysztof Szczecina. Kielczanom przyszło grać też w osłabieniu. W 40. minucie czerwoną kartką ukarany został Joel Ribeiro, który trafił w twarz Arcioma Karalioka. Piotr Jarosiewicz podwyższył wynik na 22:16 z karnego. Za chwilę gola po rzucie do pustej bramki zaliczył Klemen Ferlin.

Kielczanie poszli za ciosem. Kolejne cztery trafienia padły ich łupem. Kwadrans przed końcem prowadzili 26:16. Rafał Kuptel wziął czas.

W bramce odbicia notował Klemen Ferlin. Dzięki temu raz za razem udało się wyprowadzać kontrataki. Goście budowali okazałą przewagę i mieli pełną kontrolę do końcowej syreny. Bramkarz ze Słowenii zanotował 11 obron.

Rewanż w Hali Legionów odbędzie się w sobotę o godz. 18.

Netland MKS Kalisz – Industria Kielce 21:37 (12:17)

Kielce: Ferlin 1, Morawski – Nahi 1, Jarosiewicz 8, Latosiński 1, Sićko 6, D. Dujszebajew 2, Vlah 2, Olejniczak 4, Maqueda 3, Moryto 3, Kounkoud 2, Karaliok 3, Monar 1, Rogulski

Przeczytaj także