Przeczytaj także
W sobotnim meczu 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. O wyniku zdecydowały stałe fragmenty. W 35. minucie sytuacje po wrzucie z autu wykorzystał Arkadiusz Jędrych. W 66. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego wykorzystał Macel Pięczek.
Jacek Zieliński przeprowadził trzy zmiany w wyjściowym składzie. Do jedenastki po dłuższej przerwie wrócili Bartłomiej Smolarczyk i Hubert Zwoźny. Zgodnie z przewidywaniami, w środku pola zagrał Simon Gustafson.
Korona weszła w mecz energetycznie. Dobrze operowała piłką. Dużą pracę wykonywał Mariusz Stępiński, ale w jego grze było sporo niedokładności. W 12. minucie otrzymał prostopadłe podanie na lewej stronie. Wcielił się w rolę skrzydłowego i dośrodkował na krótki słupek, gdzie strzał oddał Dawid Błanik. Piłka trafiła w boczną siatkę.
Gospodarze często posyłali piłki z bocznych sektorów, ale jakość ich dośrodkowań pozostawia wiele do życzenia.
W środku pola często pod grą był Simon Gustafson. W 25. minucie posłał długą piłkę w kierunku Mariusza Stępińskiego. Ten zgrał ją klatką piersiową do Wiktora Długosza. Skrzydłowy uderzył sprzed pola karnego, ale na posterunku był Dawid Kudła.
W 35. minucie GKS objął prowadzenie, po stałym fragmencie. Z autu daleko piłkę wrzucił Erik Jirka. W polu karnym zrobił się spory bilard. Obrońcy nie potrafili wyjaśnić sytuacji, a w tym wszystkim idealnie odnalazł się Arkadiusz Jędrych.
W 41. minucie gospodarze odpowiedzieli kolejną akcją oskrzydlającą. Do niej podłączył się Marcel Pięczek. Dośrodkował idealnie na głowę nadbiegającego Huberta Zwoźnego. Wahadłowy dobrze uderzył, ale minimalnie obok słupka.
Na początku drugiej części Korona zagroziła po rzucie rożnym. Strzał oddał Bartłomiej Smolarczyk. Wyszło z tego niemal idealne zgranie na dłuższy słupek, ale Marcelowi Pięczkowi zabrakło centymetrów, aby to zamknąć.
„Żółto-czerwoni” popełniali błędy w obronie. W krótkim odstępie dwie szansy na zdobycie gola miał Bartosz Nowak, ale na wysokości zadania stawał Xavier Dziekoński.
W 66. minucie Korona doprowadziła do remisu. Dawid Błanik posłał mocne, celne dośrodkowanie z rzutu wolnego. Na długim słupku idealnie odnalazł się Marcel Pięczek.
W 72. minucie Stjepan Davidović znakomicie wymanewrował rywala na prawej stronie. Korona stworzyła przewagę. Po dobrym rozprowadzeniu przed szansą stanął Martin Remacle. Belg uderzył jednak nad bramką z linii szesnastki.
W 76. minucie GKS stanął przed kolejną szansą. Ilija Szkurin wykorzystał ospałość obrony. Zagrał do Mateusza Wdowika. Ten umiejętnie przyjął i strzelił. Kapitalną paradą Koronę przed stratą gola uratował Xavier Dziekoński.
W 85. minucie Władimir Nikołow dośrodkował z prawej strony na krótki słupek. Sytuacyjny strzał oddał Stjepan Davidović.
Już w doliczonym czasie gry świetnie z piłką zabrał się Marcin Cebula. Wpadł w pole karne, ale do piłki dobrze wyszedł Dawid Kudła, który skrócił kąt i nie dał się pokonać.
Korona Kielce – GKS Katowice 1:1 (0:1)
Bramki: Pięczek 66’ – Jędrych 35’
Korona: Dziekoński – Smolarczyk, Resta, Pięczek – Zwoźny (58’ Davidović), Remacle, Gustafson (87’ Nono), Matuszewski – Długosz, Stępiński (79’ Nikołow), Błanik (87’ Cebula)
GKS: Kudła – Czerwiński, Jędrych, Olsen (77’ Wędrychowski) – Jirka, Rasak (77’ Błąd), Milewski, Wasielewski – Marković (65’ Wdowik, 90′ Kuusk)), Szkurin (77’ Kokosiński), Nowak







