Stępiński: Opaska dodaje napastnikowi pewności siebie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Stępiński: Opaska dodaje napastnikowi pewności siebie

Przeczytaj także

W przerwie letniej nowym kapitanem Korony Kielce został Mariusz Stępiński. – Zakłamywałbym rzeczywistość, gdybym powiedział, że to nic dla mnie nie znaczy. Znaczy bardzo dużo. To nobilitacja i wyróżnienie. Napastnikowi dodaje też pewności siebie i kopa moralnego – mówi doświadczony napastnik.

Wyboru nowego kapitana dokonał trener Jacek Zieliński i rada drużyny. – To niczego nie zmienia w moim podejściu do treningów i zachowania w szatni. Dalej będę sobą i próbował pomagać młodszym i starszym, chociaż ten drugi jest tylko jeden. Zakłamywałbym rzeczywistość, gdybym powiedział, że to nic dla mnie nie znaczy. Znaczy bardzo dużo. To nobilitacja i wyróżnienie. Napastnikowi dodaje też pewności siebie i kopa moralnego. Jestem z tego dumny i dziękuje trenerowi oraz całej drużynie za obdarowanie mnie tą rolą – przyznaje 31-latek.

Mariusz Stępiński dołączył do Korony w styczniu po 11 latach występów poza granicami kraju. W pierwszej rundzie w „żółto-czerwonych” barwach strzelił cztery bramki. – Nie jestem zadowolony z poprzedniej rundy. Mając trzy, cztery bramki po pięciu kolejkach, to chcesz zdobywać więcej. Nawet, gdybym strzelił 15 goli, to powiedziałbym, że nie jestem zadowolony. Czuję się mocny. Może dwa tygodnie temu powiedziałbym inaczej, bo nogi nie niosły, piłka nie słuchała.W takich momentach najważniejszy jest spokój. Jestem bardzo pewny siebie i spokojny. Wiem, jak wyglądam na treningach i co jestem w stanie zrobić. Oczywiście, nie będę kiwał po siedmiu rywali. To zależy od gry drużyny, ale jestem optymistą – tłumaczy były reprezentant Polski.

Mariusz Stępiński strzelił jedną bramkę w przedsezonowych sparingach. Jak przyznaje – w ich trakcie drużyna odczuwała ciężar okresu przygotowawczego. – Powiem szczerze, że od poniedziałku zaczynam czuć się bardzo dobrze fizycznie. Świeżość wróciła. Nie spodziewałem się, że to nastąpi w takim czasie. Nogi bardziej niosą. Jestem z tego zadowolony, to napawa optymizmem – wyjaśnia.

Korona przystąpi do sezonu w nowym ustawieniu. – Cieszy mnie to, że idziemy w jakimś kierunku. Mamy jakieś założenia i je realizujemy. Na razie na treningach, bo w sparingach było to mniej widoczne. Mamy jasno obraną drogę. Lubię takie podejście. Za każdym razem, kiedy się z nim spotykałem, to były tego owoce. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Myślę, że liga to pokaże – podkreśla Mariusz Stępiński, który przyznaje też, że dobrze czuje się w ustawieniu 4-3-3.

– Czuję się bardzo dobrze, bo ma pod sobą dodatkową dziesiątkę. To duża zaleta. Na pewno będzie się wymagało mniej ode mnie gry do piłki, bardziej od piłki. To mi pasuje, bo mogę skupiać się na założeniach w polu karnym. Co do automatyzmów, to nie było zbyt wiele czasu, ale zaczyna to wyglądać fajnie. Na razie na treningach. Jestem pozytywnie nastawiony. Mamy jasne założenia, jak chcemy grać.

O co będzie grać Korona w nowym sezonie? – W zespole panuje taka atmosfera, że dla nas najważniejszy będzie każdy następny mecz. Nie myślimy o tym, co będzie działo się za kilka miesięcy. Najważniejsza jest Jagiellonia. Chcemy zdobyć trzy punkty. Nie mówimy czy chcemy być pierwsi czy dziewiąci. Poprzez zdobywanie najbliższych celów można być bardzo pozytywnie zaskoczonym w maju – kwituje kapitan „żółto-czerwonych”.

Korona rozpocznie sezon w sobotę od wyjazdowego meczu z Jagiellonią Białystok (godz. 14.45).

fot. Paula Duda

Przeczytaj także