Vlah: Myśleliśmy, że będzie ciężej. Sami jednak zrobiliśmy to, że było łatwiej - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Vlah: Myśleliśmy, że będzie ciężej. Sami jednak zrobiliśmy to, że było łatwiej

Przeczytaj także

– Myśleliśmy, że będzie ciężej. Sami jednak zrobiliśmy to, że było łatwiej – powiedział Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce po pewnym zwycięstwie z Kolstad Handball.

Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego wygrali w Trondheim 36:29. Od początku dominowali. Dobra obrona, kilka łatwych bramek, płynność w ataku, w którym królował Aleks Vlah. W drugiej części Kielczanie prowadzili już 13 golami. W końcówce gospodarze wykorzystali słabą dyspozycję zmienników mistrza Polski i zredukowali straty. – Od początku zagraliśmy super w obronie i ataku. Przez większą część meczu bez większych błędów. Ich finalnie było 16, ale więcej zrobiliśmy już przy pewnym, wysokim wyniku. Chcieliśmy zdobywać gole, grać szybko. Zagraliśmy to, co chcieliśmy. Wychodziło wszystko nad czym pracowaliśmy na treningach. Byliśmy super przygotowani – wyjaśniał Aleks Vlah, który zdobył dziewięć bramek.

Krzysztof Lijewski był zadowolony ze zwycięstwa i sposobu, w jaki jego zawodnicy ułożyli mecz, ale nie obyło się bez zastrzeżeń. – Przez 60 minut moi zawodnicy nie zagrali tak, jakbym tego oczekiwał. Na niekorzyść działa 16 błędów technicznych. W pierwszej połowie było ich pięć. Po 10 minutach drugiej połowy już 12. To za dużo. Zawodnicy, którzy weszli na ostatni fragment byli za bardzo rozprężeni. Nie za bardzo szanowali pracę, która została wykonana wcześniej. To materiał do analizy. Nie chciałbym, aby to wydarzyło się w przyszłości – podkreślił i dodał:

– Z przebiegu spotkania jestem szczęśliwy. Wiem, jak było tutaj w ostatnich latach. Wygrywaliśmy po nerwowych końcówkach. Chłopaki narzucili swój styl gry. Nie chcieli kolejnego horroru. Jestem z tego zadowolony. Wszystko ułożyło się pod nasze dyktando od początku.

Industria Kielce rozegra kolejny mecz Ligi Mistrzów dopiero w środę, 7 października, kiedy podejmie Magdeburg. Przed podopiecznymi Krzysztofa Lijewskiego jednak ligowe obowiązki. W poniedziałek zmierzą się w Hali Legionów z Energą Bank PBS MMTS-em Kwidzyn (godz. 18)

Przeczytaj także