Wyjazdy im nie straszne. Korona wypunktowała Wisłę - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Wyjazdy im nie straszne. Korona wypunktowała Wisłę

Przeczytaj także

Korona Kielce odniosła kolejne wyjazdowe zwycięstwo. Na start 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy, wygrała z Wisłą Płock 2:0. Gole zdobyli Morgan Fassbender i Mariusz Stępiński. Przy obu asystował Wiktor Długosz.

Jacek Zieliński przeprowadził jedną zmianę w wyjściowym składzie w porównaniu z poprzednim meczem. Po raz pierwszy w tym sezonie od początku zaczął Norbert Barczak. Na skrzydle zastąpił Stjepana Davidovicia.

Od początku częściej przy piłce utrzymywała się Korona. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili jednak gospodarze. Z prawej strony dośrodkował Żan Rogelj. Gion Gallapeni zgrał piłkę tuż przed bramkę do Patryka Kuna. Ten uderzył z głowy, ale obok słupka.

Kielczanie mieli problemy z zawiązaniem ataku pozycyjnego. W końcu 21. minucie Wiktor Długosz posłał mocne dośrodkowanie z prawej strony na długi słupek. Tam świetnie zachował się Morgan Fassbender, który mimo asysty obrońcy, zdołał uderzyć z klatki piersiowej. Niemiec minimalnie uniknął spalonego, co długo sprawdzał VAR.

W dalszej części pierwszej połowy większą inicjatywę mieli gospodarze. Momentami potrafili zepchnąć „żółto-czerwonych” do głębszej defensywy. Mieli sporo stałych fragmentów, głównie wrzutów z autu. Nie stworzyli jednak klarownej sytuacji, nie oddali nawet celnego strzału. Tempo gry nie było najwyższe. Z obu stron pojawiały się również błędy w rozegraniu.

Korona świetnie rozpoczęła drugą część. W 48. minucie Martin Remacle posłał długie podanie na połowę rywali. Dopadł do niej rozpędzony Wiktor Długosz. Ten wpadł w pole karne i przytomnie wyłożył płaską piłkę Mariuszowi Stępińskiemu. Ten popisał się pięknym wykończeniem.

Podopieczni Jacka Zielińskiego nie zamierzali się zatrzymywać. Dalej utrzymywali się przy piłce. W 60. minucie z prawej strony dośrodkował Norbert Barczak. Na piłkę nabiegł Morgan Fassbender, ale z główki trafił w dobrze ustawionego Rafała Leszczyńskiego.

W 67. minucie dobrą akcję na lewej stronie przeprowadził Patryk Kun. Minął dwóch zawodników i posłał dobre dośrodkowanie. Bohaterem Korony został Ariel Mosór, który najpierw zdjął piłkę z głowy rywala, a następnie wyblokował strzał kolejnego.

Za kilka chwil stoper popełnił jednak błąd w rozegraniu. Piłkę wyłuskał mu Żan Rogelj. Słoweniec stanął oko w oko z Xavierem Dziekońskim. Golkiper Korony świetnie zareagował. Wyszedł, skrócił kąt i obronił strzał.

Golkiper „żółto-czerwonych” jeszcze lepiej zachował się w 70. minucie. W jego polu karnym zakotłowało się po rzucie rożnym. Dwa razy do strzału doszedł Afonso Slilva, ale za każdym razem górą był Xavier Dziekoński.

W ostatnim kwadransie podopieczni Jacka Zielińskiego odepchnęli gospodarzy. Dużo dało wprowadzenie na boisko Nono.

Przed Kielczanami kolejny wyjazd. W środę, w pierwszej rundzie Pucharu Polski, zmierzą się z Widzewem Łódź.

Wisła Płock – Korona Kielce 0:2 (0:1)

Bramki: Fassbender 21’, Stępiński 49’

Wisła: Leszczyński – Sangre, Kamiński, Silva – Rogelj, Radwański, Pomorski (82’ Jurić), Gallapeni (56’ Kobacki) – Jimenez (67’ Hiszpański), Hamulić (56’ Sekulski), Kun

Korona: Dziekoński – Barczak (88′ Soteriiu), Rubezić, Mosór, Pięczek – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (75’ Nono) – Długosz, Stępiński (75’ Bąk), Fassbender (85′ Ciszek)

Żółte kartki: Gallapeni

fot. Paula Duda

Przeczytaj także