Lijewski po Głogowie: Ciężkie nogi dają o sobie znać - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Lijewski po Głogowie: Ciężkie nogi dają o sobie znać

Przeczytaj także

Industria Kielce miała sporo problemów w Głogowie. Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego po zaciętym spotkaniu pokonali KGHM Chrobrego 39:34. – Ciężkie nogi dają o sobie znać – przyznał trener mistrza Polski.

Kielczanie zaczęli dobrze, bo od prowadzenia 5:1. Gospodarze szybko ich złapali. Później „żółto-biało-niebiescy” mieli minimalną przewagę. Kwadrans przed końcem ekipa Witalija Nata doprowadziła do remisu i miała akcję na prowadzenie. Nie wykorzystała jej, a w samej końcówce mistrzowie Polski delikatnie odskoczyli.

– Wiedzieliśmy, z kim przyjdzie nam grać. Drużyna z Głogowa gra świetną piłkę ręczną w tym sezonie. Zespołowo, ale też bardzo dynamicznie. Byliśmy na to przygotowani. Szybkość gospodarzy była dla nas zatrważająca. Mieliśmy duże problemy w obronie. Ciężkie nogi dają o sobie znać. Za nami długa podróż ze Szwajcarii. W ataku radziliśmy sobie bardzo dobrze. 34 stracone bramki to zdecydowanie za dużo. Mnie to zwycięstwo bardzo cieszy, bo w tej hali nigdy nie wygrywa się prosto. Szczególnie teraz, kiedy drużyna Witka Nata ma aspirację, aby grać o coś więcej niż play-offy. Jeśli zachowają zdrowie, to spokojnie mogą walczyć o czołową czwórkę – powiedział Krzysztof Lijewski, trener Industrii Kielce.

Z postawy swojej drużyny zadowolony był Witalij Nata. –  To był dobry mecz dla oka, dla kibiców. Postawiliśmy bardzo trudne warunki aktualnym mistrzom Polski. Oni grają w Lidze Mistrzów. Chłopaki zagrali super mecz i dali z siebie wszystko. Znamy siłę przeciwnika. Trochę nam zabrakło. Moi zawodnicy harowali w ataku i w obronie. 39 bramek straconych to dużo, ale zdobytych 34 to też niemało. To było ciekawe widowisko. Teraz musimy trochę odpocząć i wyleczyć wszystkie drobne urazy – przyznał były zawodnik Vive Kielce.

W środę Industria Kielce zagra u siebie z Kolstad Handball w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Przeczytaj także