Industria Kielce odzyskała mistrzostwo Polski. Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego w drugim meczu finału pokonali w Hali Legionów Orlen Wisłę Płock 36:27. To 21 tytuł w historii.
Trenerzy wpisali do protokołów takie same składy jak przed tygodniem. Emocje przedmeczowe można było poczuć już na rozgrzewce. Fani gospodarzy wypełnili „Młyn” na długo przed pierwszym gwizdkiem.
Kielczanie zaczęli z Aleksem Vlahem na środku i Alexem Dujszebajewem i Michałem Olejniczakiem po jego bokach. Wynik z karnego otworzył Piotr Jarosiewicz. Szybko w mecz wprowadził się Klemen Ferlin, który z siódmego metra zatrzymał Melvyna Richardsona, a następnie próbę Siergieja Kosorotowa z dystansu. Po czterech minutach było 3:0. Wszystkie gole na swoim koncie zapisał „Jaro”. W końcu z koła odpowiedział Abel Serdio.
Kielczanie byli bardzo mocno naładowani w obronie. Drugiego karnego Melvyna Richardsona wybronił Klemen Ferlin. W dziewiątej minucie swojego trzeciego gola zdobył Alex Dujszebajew i było 6:2.
W 10. minucie czerwoną kartkę otrzymał Benoit Kounkoud, który trafił w twarz George Fazekasa. Do rzutu karnego podszedł Siergiej Kosorotow, ale i on przegrał pojedynek z bramkarzem ze Słowenii. Gospodarze wygrali osłabienie 2:1. W 12. minucie było już 9:3. Xavier Sabate poprosił o czas. Po nim jego zawodnicy rzucili dwa gole z rzędu.
W 18. minucie po dwie kary na swoim koncie mieli liderzy obu defensyw – Arciom Karaliok i Leon Susnja. Kielczanie zanotowali lekki przestój w ataku, którym cudownym rzutem z drugiej linii przerwał Szymon Sićko. Dalej skuteczny był Klemen Ferlin.
Słoweniec bronił jak w swoich najlepszych meczach Ligi Mistrzów. W 25. minucie zatrzymał rzut Michała Daszka ze skrzydła, a Krzysztof Lijewski wziął czas. W 26. minucie czerwona kartkę otrzymał Przemysław Krajewski, który trafił w twarz Piotra Jędraszczyka. Kielczanie pogubili się w przewadze. Płock miał szansę na minus dwa, ale znów kapitalną paradą popisał się Klemen Ferlin. Po golu Aleksa Vlaha znów było plus cztery. Z taką przewagą miejscowi zeszli do szatni – 18:14.
Na początku drugiej części „Nafciarze” zgubili piłkę. Kontrę na plus pięć wykorzystał Daniel Dujszebajew. W 34. minucie przy stanie 22:16 czerwoną kartkę obejrzał Theo Monar. Obrotowy trafił w twarz Siergieja Kosorotowa. W pierwszej akcji po tym, znów z kontry trafił „Dani”. Szansy na plus osiem nie wykorzystał Arkadiusz Moryto.
Na początku drugiej części „Nafciarze” zgubili piłkę. Kontrę na plus pięć wykorzystał Daniel Dujszebajew. W 34. minucie przy stanie 22:16 czerwoną kartkę obejrzał Theo Monar. Obrotowy trafił w twarz Siergieja Kosorotowa. W pierwszej akcji po tym, znów z kontry trafił „Dani”. Szansy na plus osiem nie wykorzystał Arkadiusz Moryto.
W drugiej części koncertowo grał Alex Dujszebajew. Kapitan gospodarzy oddawał niemożliwe rzuty z drugiej linii. W 41. minucie, przy stanie 27:20, o przerwę poprosił Xavier Sabate.
Kielczanie grali jak natchnieni. Utrzymywali swój rytm w obronie. W ataku przepięknie z „żółto-biało-niebieskimi” żegnali się Alex i Daniel Dujszebajewowie. Jedenaście minut przed końcem ten drugi trafił na 30:23. Za chwilę czerwoną kartkę obejrzał Jorge Maqueda. Po drugiej stronie wyleciał Leon Susnja.
Kielczanie zanotowali kapitalną końcówkę i po raz 21 sięgnęli po
Industria Kielce – Orlen Wisła Płock 36:27 (18:14)
Kielce: Ferlin, Morawski – Nahi 2, Jarosiewicz 6, Sićko 3, D. Dujszebajew 4, Olejniczak 2, Jędraszczyk 2 , Vlah 2, A. Dujszebajew 10, Maqueda 2, Moryto 1, Kounkoud, Karaliok 2, Monar, Rogulski
Płock: Bergerud, Alilović, Borucki – Krajewski 1, Mihić, Szita 3, Kosorotow 5, Samoiła, Fazekas 4, Janc 1, Richardson 1, Daszek 3, Serdio 4, Dawydzik 3, Susnja







